Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

gora

mc44 22

 

Gdy 3 września 1943 roku Alianci wysadzili desant we Włoszech głównodowodzący frontu Sd Marszałek Kesselring rozpoczął zorganizowany odwrót na północ, gdzie trwały przygotowania do stworzenia linii Gustawa, mającej powstrzymać atakujących nieprzyjaciół. Główną pozycją na wyznaczonej linii obrony stało się małe miasteczko Cassino leżące u stóp wzgórza Monte Cassino, na szczycie którego znajdował się klasztor benedyktyński założony w I połowie VI w. Marszałek Kesselring zamierzał opóźniać "pochód " sił sprzymierzonych przynajmniej do wiosny 1944 roku broniąc przepraw przez rzekę Volturno, aż do momentu całkowitego ukończenia umocnień obronnych. Tymczasem już 8 września 1943 r. Włochy ogłosiły kapitulację a kiedy 1 października 1943 roku 5 Armia generała Clarka zdobyła Neapol uznano, że droga do serca Niemiec stoi otworem. 

Głównodowodzącym obrony twierdzy Monte Cassino został mianowany generał Richard Heidrich, współtwórca koncepcji desantów powietrznych oraz błyskotliwy ich dowódca. Podczas przygotowania obrony posiadał w swojej dyspozycji świetnie wyszkolone, elitarne jednostki powietrzno- desantowe wzmocnione artylerią 88 mm dział przeciwlotniczych i możdzierzy. Wąskie ścieżki pnące się w kierunku klasztoru zostały zaminowane, stanowiska spadochroniarzy głęboko okopane i zamaskowane a doskonały, szybkostrzelny karabin maszynowy MG 42 (Maschinengewehr 42) z górujących nad atakującymi stanowisk dawał olbrzymią oraz skuteczną siłę ognia. Tym razem taktyczny "odwrót wojsk" niemieckich był rzeczywiście świetnie zaplanowanym manewrem utworzenia skutecznej obrony przed nacierającymi Aliantami, a przygotowana taktyka walki na wzgórzu Monte Cassino stworzyła z niego twierdzę nie do zdobycia.

Na drodze do Rzymu stało wzgórze Monte Cassino i dowództwo sił sprzymierzonych wzmocniło oddziały liniowe świeżymi dywizjami. W celu zminimalizowania niemieckiego oporu, po długich dyskusjach postanowiono zbombardować klasztor i przeprowadzić atak po długim przygotowaniu artyleryjskim.

15 lutego 1944 roku 230 samolotów bombowych zrzuciło ponad 600 ton bomb burzących na wzgórze a haubice brytyjskie przystąpiły do długotrwałego ostrzału umocnień. Skutek tych działań był odwrotny od zamierzeń. Ruiny i zgliszcza, respektowanego dotychczas jako neutralnego, klasztoru zostały obsadzone elitarną 1 Dywizją Spadochronową, która świetnie wyszkolona wykorzystywała lochy, podziemia i pozostałości murów klasztornych do aktywnej obrony. Rzucone już następnego dnia jednostki brytyjskie i nowozelandzkie zostały całkowicie rozgromione. Straty w poszczególnych oddziałach sięgały nawet 90 % stanów osobowych. Była to czysta rzeź. Kilka następnych natarć zostało całkowicie odpartych. Wobec tak silnego oporu alianci zdecydowali się na powstrzymanie dalszych prób zdobycia wzgórza do momentu rozwoju sytuacji na innych odcinkach frontu.

Atak na Monte Cassino wznowiono 16 marca 1944 roku gdy, po potężnym przygotowaniu artyleryjskim oraz bombardowaniu lotniczym w dniu poprzednim, do walki wysłano piechotę hinduską, następnie kompanię Ghurków i batalion Essex - oddziały tracą ponownie gros swoich żołnierzy do tego stopnia, iż niektóre z nich zostają całkowicie zniszczone. 19 marca wykutą przez saperów drogą rzucono do walki 14 czołgów jednakże niemiecka artyleria bez większego trudu zniszczyła wszystkie wozy odpierając ostatnie natarcie. Ogromne straty wynoszące prawie 4 000 ludzi przyczyniły się do wstrzymania dalszych ataków zmieniając linię Monte Cassino w walkę pozycyjną. Alianci zostają całkowicie powstrzymani w swoim marszu do Rzymu.

 

11 maja odczytano żołnierzom 2 Korpusu rozkaz dowódcy:

Żołnierze!
Kochani moi Bracia i Dzieci. Nadeszła chwila bitwy. Długo czekaliśmy na tę chwilę odwetu i zemsty nad odwiecznym naszym wrogiem. Obok nas walczyć będą dywizje brytyjskie, amerykańskie, kanadyjskie, nowozelandzkie, walczyć będą Francuzi, Włosi oraz dywizje hinduskie. Zadanie, które nam przypadło, rozsławi na cały świat imię żołnierza polskiego. W chwilach tych będą z nami myśli i serca całego Narodu, podtrzymywać nas będą duchy poległych naszych towarzyszy broni. Niech lew mieszka w Waszym sercu.

Żołnierze – za bandycką napaść Niemców na Polskę, za rozbiór Polski wraz z bolszewikami, za tysiące zrujnowanych miast i wsi, za morderstwa i katowanie setek tysięcy naszych sióstr i braci, za miliony wywiezionych Polaków jako niewolników do Niemiec, za niedolę i nieszczęście Kraju, za nasze cierpienia i tułaczkę – z wiarą w sprawiedliwość Opatrzności Boskiej idziemy naprzód ze świętym hasłem w sercach naszych Bóg, Honor i Ojczyzna.

 

Generał dywizji Władysław Anders.

 

O godzinie "H" (godzina 23.00 11 maja 1944 r.) rozpoczęto zmasowany ogień artyleryjski na wzgórze Monte Cassino z ponad 1 600 ciężkich dział. W przeciągu 40 minut wzgórze zostało pokryte wybuchającymi pociskami burzącymi i odłamkowymi a w chwilę później do ataku ruszyły oddziały II Korpusu Polskiego. Przez cała dobę trwały zaciekłe walki lecz pomimo heroicznego poświęcenia poszczególne ataki zostały odparte przez niemieckich spadochroniarzy, którzy na czas artyleryjskiego bombardowania byli ukryci w piwnicach klasztornych. Przez całe dwa dni polscy żołnierze z 5 Dywizji Kresowej walczyli o wzgórze San Angelo (sąsiadujące z klasztorem), ponawiając atak za atakiem. W niespotykaną dotychczas determinacją polscy żołnierze, pomimo ogromnych strat, kontynuowali natarcie.

17 maja 1944 roku dywizje II korpusu Polskiego rzuciły do ataku na Monte Casino wszystkie swoje odwody uzupełnione nawet o kierowców, mechaników samochodowych oraz oficerów sztabowych. Rozpoczęła się ostatnia faza bitwy o punkt otwierający drogę ku sercu Włoch. Centymetr po centymetrze żołnierze wypierali z okolicznych wzgórz niemieckich obrońców spychając ich z umocnień. Wobec groźby okrążenia gdy Polacy zdobywali jeden po drugim umocnienia Niemcom pozostał tylko odwrót z klasztoru i 18 maja o godzinie 10.30 patrol 12 Pułku Ułanów Podolskich zatknął na ruinach klasztornych polską flagę a 3 Dywizja Strzelców Karpackich połączyła się z brytyjskim XIII Korpusem, tym samym Polacy po krwawym boju przerwali obronę na linii Gustawa otwierając nacierającym wojskom alianckim drogę do Rzymu.

Bitwa o Monte Casino była jedną z najtrudniejszych w ciężkiej kampanii włoskiej a walki trwały przez pełne pięć miesięcy. Specyficzne ukształtowanie terenu sprzyjało obrońcom i przyczyniło się do ogromnych strat aliantów - ponad 200 000 zabitych i rannych. Tylko dzięki pełnemu poświęceniu i odwadze natarcia polskich oddziałów niemiecka obrona na linii Gustawa została przełamana.

(facebook)

 

20220506 01Dzień 7 maja dla 17. Pułku Ułanów Wielkopolskich im. Króla Bolesława Chrobrego stacjonującego w leszczyńskich koszarach w okresie międzywojennym to szczególny dzień. Było to święto pułkowe tej znamienitej jednostki obchodzone uroczyście przez brać ułańską i społeczność leszczyńską. Kultywując tradycje jednostek wojskowych z tego okresu stacjonujących w Lesznie nasze Stowarzyszenie rozpoczęło piękną inicjatywę w 2014 roku. Zorganizowaliśmy zawody strzeleckie w postaci Memoriału, dla którego patronem obraliśmy byłego żołnierza 17.puł – wachmistrza Ludwika KOSTERĘ, mieszkańca i obywatela Leszna, wybitnego sportowca, w okresie powojennym znakomitego trenera polskich strzelców, w tym medalistów olimpijskich.

Od tego czasu organizowaliśmy corocznie zawody memoriałowe docierając do VI Memoriału w 2019r. W następnych dwóch latach niestety nie odbyły się zawody memoriałowe – nie pozwoliła na to epidemia koronawirusa. Jednak w tym roku sytuacja epidemiczna na tyle się poprawiła – „chyba” – dzięki czemu odbył się VII Memoriał.

Od 2015 roku ustaliliśmy termin rozgrywania Memoriału na początek maja, właśnie dla uczczenia święta 17.puł. I w tym, 2022r. spotkaliśmy się w dniu 6 maja 2022r. na strzelnicy KM Policji w Lesznie. Chcielibyśmy jako Stowarzyszenie – inicjator i główny organizator memoriału – podziękować instytucjom i ich przedstawicielom, którzy w tym roku współorganizowali z nami zawody strzeleckie: Komendantowi Komendy Miejskiej Policji w Lesznie insp. Nowakowi, Dowódcy 1.Leszczyńskiego dywizjonu przeciwlotniczego ppłk Katarzyńskiemu, KŻR LOK Leszno i Leszczyńskiemu Okręgowemu Związkowi Strzelectwa, który sprawnie przeprowadził zawody od strony sędziowskiej.

VII Memoriał im. Ludwika Kostery rozpoczął się na policyjnej strzelnicy o godz. 10:00. W zawodach strzeleckich uczestniczyło 13 trzyosobowych drużyn reprezentujących Komendę Miejską Policji w Lesznie, Państwową Straż Pożarną w Lesznie, 1. Leszczyński dywizjon przeciwlotniczy, 3. Kresowy dywizjon przeciwlotniczy, 125. batalion lekkiej piechoty, Leszczyński Okręgowy Związek Strzelectwa, Klub Żołnierzy Rezerwy LOK Leszno (2 zespoły), Klub Żołnierzy Rezerwy Święciechowa, Koło Powiatowe ZWiRWP z Kościana, Światowy Związek Polskich Żołnierzy Łączności Oddział Śrem, Oddział Terenowy Polskiego Klubu Kawaleryjskiego oraz nasze Stowarzyszenie Oficerów Rezerwy 69Lpplot. Otwarcia Memoriału dokonał Prezes naszego Stowarzyszenia płk w st. spocz. Mirosław ROCHMANKOWSKI wraz z sędzią głównym zawodów p. Markiem ZIMNOCHEM oraz gościem honorowym p. Leonardem KOSTERĄ – synem patrona Memoriału.

Po oficjalnym rozpoczęciu zawodów Prezes ROCHMANKOWSKI wraz z p. Leonardem KOSTERĄ udali się na cmentarz parafialny w Lesznie przy ul. Kąkolewskiej aby na mogile Ludwika KOSTERY złożyć wiązankę kwiatów i zapalić znicze.

Główna część zawodów składała się z dwóch konkurencji:

- strzelanie z pistoletu sportowego Margolin kaliber 5,6mm. Każdy zawodnik oddał 3 strzały próbne a następnie 10 strzałów ocenianych do tarczy fb 23p w postawie stojąc z odległości 25 metrów;

Wyniki indywidualne trzyosobowych zespołów składały się na wyniki drużynowe ze strzelania. Oto zdobywcy pierwszych sześciu miejsc w klasyfikacji indywidualnej i drużynowej.

Konkurencja pistoletu sportowego - klasyfikacja indywidualna:

1. Adam KRZYŻANIAK (LOZS) – 100 pkt.

2. Tomasz GRAF (KŻR LOK Leszno nr 2) – 98 pkt.

3. st. sierż. Jakub RATAJCZAK (125.blp Leszno) – 98 pkt.

4. Adam ERENC (LOZS) – 98 pkt.

5. kpr Piotr KOPERSKI (3.Kdplot) – 97 pkt.

6. mjr (s) Andrzej PIECZYŃSKI (KŻR LOK Leszno nr 1) – 97 pkt.

Konkurencja pistoletu sportowego - klasyfikacja drużynowa:

1. Leszczyński Okręgowy Związek Strzelectwa – 295 pkt.

2. 3. Kresowy dywizjon przeciwlotniczy – 283 pkt.

3. 1. Leszczyński dywizjon przeciwlotniczy – 281 pkt.

4. Komenda Miejska Policji w Lesznie – 280 pkt.

5. 125. Batalion lekkiej piechoty – 276 pkt.

6. Koło Żołnierzy Rezerwy LOK Leszno (zespół nr 1) – 274 pkt.

20220506 32Zwieńczeniem zawodów była konkurencja specjalna dla pierwszych piętnastu zawodników w klasyfikacji indywidualnej. Polegała ona na oddaniu jednego strzału przez każdego z czołowej piętnastki z karabinu sportowego kbks kal. 5,6mm, w postawie klęcząc, z odległości 25 metrów do tarczy okolicznościowej (wygrywał zawodnik, którego strzał był najbliższy środka tarczy). Zwycięzcą okazał się kpr Piotr KOPERSKI z 3. Kresowego dywizjonu przeciwlotniczego. Puchar za zwycięstwo w konkurencji specjalnej wręczył zwycięzcy osobiście fundator pucharu p. Leonard KOSTERA, syn patrona naszego Memoriału. Zwycięzca otrzymał również dyplom okolicznościowy oraz miniaturę logo VII Memoriału.20220506 36

Nagrody wręczali Prezes Stowarzyszenia płk w st. spocz. Mirosław ROCHMANKOWSKI, Komendant Komendy Miejskiej w Lesznie insp. Krzysztof NOWAK oraz gość honorowy p. Leonard KOSTERA.

Pierwszych trzech zawodników w klasyfikacji indywidualnej oraz pierwsze trzy zespoły w klasyfikacji drużynowej uhonorowano okolicznościowymi pucharami i medalami. Pierwszym sześciu we wszystkich klasyfikacjach, indywidualnej i drużynowej, wręczono dyplomy. Każdy uczestnik memoriału otrzymał również medal pamiątkowy potwierdzający udział w zawodach.

Do obejrzenia zdjęć z zawodów memoriałowych zapraszamy do naszej galerii. Kliknij tutaj.

Kompletne wyniki indywidualne i drużynowe Memoriału można pobrać w zakładce O NAS/PLIKI DO POBRANIA.

Pogoda nam dopisała. Przez cały czas zawodów świeciło piękne majowe słońce. Warunki strzelania były wyśmienite. Policyjna strzelnica sportowa jest wspaniałym obiektem, dobrze wyposażonym i, co najważniejsze, bezpiecznym do rozgrywania zawodów strzeleckich. Uczestnicy zawodów mogli odpocząć i zrelaksować się przed i po strzelaniu, zapoznać się z historią Memoriału i obejrzeć zdjęcia przedstawione na planszach ustawionych przed strzelnicą. Jako organizatorzy zadbaliśmy o gorące i zimne napoje (kawa, herbata, woda mineralna). Jak wiele imprez czy tego typu zawodów, tak i ten memoriał nie mógł się odbyć bez degustacji „wojskowej” grochówki. Dzięki ładnej pogodzie i miłej atmosferze nastroje uczestników były wyśmienite. Byli zadowoleni zarówno z organizacji, przebiegu i zabezpieczenia, jak również z osiągniętych wyników. Zgłosili także akces uczestnictwa w VIII Memoriale im. Ludwika KOSTERY w 2023 roku.

Zarząd Stowarzyszenia dziękuje serdecznie wszystkim, którzy zaangażowali się w organizację i sprawny przebieg VII Memoriału.

 

***

 

kostera biogramKOSTERA Ludwik (1911 – 1994) wachmistrz 17 pułku ułanów wielkopolskich im. Króla Bolesława Chrobrego. Urodził się 23 sierpnia 1911 r. w Biskupicach Ołobocznych (pow. Ostrów Wlkp.) jako jedno z trzynaściorga dzieci chłopskiej rodziny Brunona i Jadwigi z Walendowskich. Do szkoły powszechnej chodził w rodzinnej miejscowości, szkołę wydziałową ukończył w Ostrowie Wlkp. 23 września 1930 roku powołany został do odbycia służby wojskowej – do 4 szwadronu szkolnego 17 pułku ułanów. W 1931 roku ukończył szkołę podoficerską Mianowany na stopień kaprala został zastępcą dowódcy plutonu w  1 szwadronie. Od 1 września 1932 roku był podoficerem nadterminowym. W 1934 roku odbył 3 miesięczny kurs dla podoficerów nadterminowych w 15 pułku ułanów w Poznaniu. 1 września 1935 roku zostaje podoficerem zawodowym w 3 szwadronie. We wrześniu 1938 roku skierowany zostaje do Centralnej Szkoły Jazdy w Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu, którą ukończył 17 lipca 1939 roku z pierwszą lokatą. W Grudziądzu ukończył gimnazjum ogólnokształcące i uzyskał świadectwo dojrzałości. Był znakomitym strzelcem, członkiem grupy mistrza armii w strzelectwie.

Kampanię wrześniową przeszedł z 17 pułkiem ułanów od Leszna do Warszawy w stopniu plutonowego w składzie pocztu dowódcy pułku. W bitwie nad Bzurą pod Rulicami odznaczył się szczególną odwagą, wynosząc z pola ostrzału rannego dowódcę pułku. Dwukrotnie ranny z resztą pułku przebił się do Warszawy i walczył w jej obronie. 25 września awansowany do stopnia wachmistrza. Po kapitulacji stolicy został załadowany pod Skierniewicami do transportu jadącego w głąb Rzeszy. Uciekł z transportu pod Skalmierzycami i ukrywał się w lasach pod Ostrowem Wlkp. Aresztowany przez gestapo ucieka ponownie i ukrywa się w lesie. W październiku 1939 roku przybył do Leszna pracował, jako robotnik na szosie Leszno – Wschowa. Od 3 maja 1940 roku zatrudniony był w Stadninie Koni w Racocie. W 1941 roku Niemcy wywieźli stadninę wraz z pracownikami do Grabau koło Hamburga, gdzie Ludwik Kostera przebywał do zakończenia wojny. W 1946 roku wraz ze stadniną wrócił do kraju i zamieszkał w Lesznie. W 1954 roku ukończył Wyższą Szkołę Wychowania Fizycznego w Poznaniu; otrzymał dyplom trenera i tytuł sędziego w strzelectwie sportowym. Od 15 czerwca 1962 roku był szefem wyszkolenia w Zarządzie Głównym Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego. Został trenerem koordynatorem kadry narodowej i olimpijskiej w strzelectwie. Brał udział, jako trener w XVII Igrzyskach Olimpijskich w Tokio oraz kilku mistrzostwach świata i Europy. Wyszkolił wielu mistrzów w strzelectwie, min. J. Zapędzkiego (dwukrotnego złotego medalistę olimpijskiego). W latach 1967 – 1977 był trenerem strzelectwa sportowego w Wojskowym Klubie Sportowym „Grunwald” w Poznaniu. Posiadał kwalifikacje trenera jazdy konnej; przez wiele lat prowadził sekcję jeździecką LZS w Osowej Sieni i Garzynie. 11 listopada 1990 roku został mianowany rotmistrzem. Związek małżeński zawarł z Zofią ze Ślazińskich 8 sierpnia 1939 roku w Lesznie. Małżeństwo miało synów: Eugeniusza (1940) ppłk WP; Leonarda (1940) inż. budownictwa; Andrzeja (1951) inż. elektryka.
Posiadał odznaczenia: Order wojenny Virtuti Militari V klasy, Krzyż Walecznych, Złoty Krzyż zasługi z Mieczami, Srebrny Krzyż Zasługi, Krzyż za Wolność i Niepodległość z Mieczami, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Zmarł 11 listopada 1994 roku, pochowany został na leszczyńskim cmentarzu przy ulicy Kąkolewskiej z honorami wojskowymi.

 

8maja1945 2022

77 lat temu Niemcy podpisały bezwarunkową kapitulację, która kończyła trwającą od 1 września 1939r. wojnę w Europie. Istnieją dwie oficjalne daty tego historycznego wydarzenia - 8 maja w państwach zachodnich i 9 maja w Rosji (a wcześniej w ZSRS i państwach bloku sowieckiego).

U podstaw propagandowego sporu w tej sprawie tkwi odmienna interpretacja ostatnich aktów prawnych III Rzeszy, podejmowanych przez jej kierownictwo państwowo-wojskowe z admirałem Karlem Doenitzem na czele. Przedśmiertny dekret kanclerza Adolfa Hitlera o mianowaniu Doenitza głową państwa dotarł do jego kwatery w Szlezwiku-Holsztynie 1 maja 1945r. Głównym celem nowego przywódcy dogorywającej III Rzeszy było jak najszybsze zawieszenie broni na froncie zachodnim. Doenitz zakładał, że walczące nadal z Armią Czerwoną wojska niemieckie będą mogły swobodnie cofać się na zachód i po przejściu linii frontu poddadzą się Amerykanom bądź Brytyjczykom, unikając w ten sposób niewoli sowieckiej. Wiązano z tym nadzieję na przepuszczenie na zachód także cywilnych niemieckich uchodźców.

Naczelny dowódca wojsk brytyjskich na froncie zachodnim, marszałek Bernard Montgomery, przyjął 4 maja 1945r. w swej polowej kwaterze kapitulację wojsk niemieckich w północno-zachodnich Niemczech, Danii i Holandii. Akt ten podpisał wydelegowany przez Doenitza admirał Hans-Georg von Friedeburg.

Następnego dnia von Friedeburg przybył na dalsze rokowania do kwatery naczelnego dowództwa alianckich sił ekspedycyjnych w Reims we Francji. 6 maja 1945r. dołączył do niego szef sztabu w Naczelnym Dowództwie Wehrmachtu generał Alfred Jodl. Obaj starali się przeforsować wariant zawieszenia broni na zachodzie i przepuszczania przez linię frontu żołnierzy i uchodźców, cofających się ze wschodu.

Naczelny aliancki dowódca, generał Dwight Eisenhower, nie wyraził na to zgody, obawiając się, że separatystyczny rozejm wywoła polityczny zatarg Zachodu ze Stalinem. Eisenhower zagroził jednocześnie zaryglowaniem linii frontu po upływie 48 godzin, czym wymusił zgodę Doenitza na bezwarunkową kapitulację całości niemieckich sił zbrojnych.

Odpowiedni dokument Jodl i von Friedeburg podpisali w Reims 7 maja 1945r. o godzinie 2:41 nad ranem. Przewidywał on przerwanie walk 8 maja o godzinie 23:01.Sygnatariuszem wspomnianego dokumentu był również przedstawiciel Armii Czerwonej w naczelnym dowództwie sił alianckich, generał Iwan Susłoparow. Stalin uznał jednak, że Związek Sowiecki jako główne mocarstwo koalicji antyhitlerowskiej nie może zaakceptować tej formy przypieczętowania zwycięstwa nad Niemcami. Od razu zażądał ponowienia aktu kapitulacji, tym razem w obecności przedstawicieli naczelnych dowództw czterech głównych państw sojuszniczych.

Strona zachodnia wyraziła na to zgodę, choć nie traktowała całej sprawy zbyt prestiżowo. Brytyjczykom wystarczało, że szef sztabu Eisenhowera, generał Walter Bedell Smith, złożył podpis w Reims także w ich imieniu.

Różnica w dacie z powodu... różnicy czasu.

Brytyjski samolot wojskowy dostarczył 8 maja 1945r. na berlińskie lotnisko Tempelhof trzyosobową delegację niemiecką z feldmarszałkiem Wilhelmem Keitlem na czele. Przygotowany dokument zawierał te same warunki bezwarunkowego poddania się wojsk niemieckich, jakie ustalono poprzedniego dnia w Reims. Ceremonia odbyła się w byłym kasynie oficerskim szkoły saperskiej w dzielnicy Berlina Karlshorst. Poza Keitlem jako przedstawiciele głównych rodzajów niemieckich sił zbrojnych kapitulację podpisali von Friedeburg i generał lotnictwa Hans-Juergen Stumpff. Jako przedstawiciel naczelnego dowództwa sowieckich sił zbrojnych w roli sygnatariusza wystąpił marszałek Gieorgij Żukow, alianci zachodni powierzyli to zadanie brytyjskiemu generałowi lotnictwa Arthurowi Tedderowi. Ponadto dokument podpisali jako świadkowie naczelny dowódca amerykańskiego lotnictwa strategicznego gen. Carl Spaatz i dowódca 1. Armii Francuskiej gen. Jean de Lattre de Tassigny.

Podpisy złożono o godzinie 22:30. W Moskwie, ze względu na dwugodzinną różnicę czasu, był już 9 maja i dlatego ten właśnie dzień w Związku Sowieckim i krajach mu podporządkowanych obchodzono jako Dzień Zwycięstwa.

2022050717 pułk ułanów wielkopolskich w 1929 roku obchodził 10 rocznicę sformowania. Z tej okazji w dniu 7 maja, święta pułkowego jednostki, odbyła się uroczysta zbiórka pułku konno w koszarach głównych (przy dzisiejszej ul. Racławickiej), wyprowadzenie sztandaru pułku oraz msza św. polowa na placu. Następnym akcentem było odsłonięcie na terenie koszar pomnika ku czci ułanów poległych w wojnie polsko-bolszewickiej 1920-1921. Honorowy patronat nad budową pomnika sprawował pierwszy dowódca pułku, ppor. w st. spocz. Edward Grabski. Na trzech marmurowych tablicach umieszczono 74 nazwiska poległych ułanów. Na tablicy środkowej w górnej części znajdował się napis „KU CZCI POLEGŁYM – KU PAMIĘCI ŻYJĄCYCH 6.I.1919 – 6.I.1929”. Niżej wyryto daty i miejsca najważniejszych wydarzeń z życia pułku: powstanie pułku, większe bitwy, powrót do Gniezna i przybycie do stałego garnizonu w Lesznie. Wyryto też nazwiska oficerów, podoficerów i ułanów nagrodzonych orderem Virtuti Militari.

Pomnik nie dotrwał do czasów współczesnych a nawet powojennych, ponieważ, po wybuchu II wojny światowej i wkroczeniu hitlerowców do Leszna, został przez nich bezpowrotnie zniszczony.

W latach 90-tych nastąpiło zdecydowane ożywienie współpracy żyjących, byłych żołnierzy 17 pułku ułanów z dowództwem i żołnierzami 69 pułku przeciwlotniczego, stacjonującego w byłych koszarach 17puł, jak również władzami samorządowymi regionu leszczyńskiego i lokalnymi działaczami społecznymi. We wrześniu 1994 roku przypadała 50 rocznica sformowania 69paplot. W obchody tego święta wpisała się inicjatywa członka Leszczyńskiego Klubu Myśli Obywatelskiej – Bolesława Szudejki, który czynił starania o zrekonstruowanie pomnika ku czci żołnierzy 17puł poległych w 1920 roku. Prace rekonstrukcyjne odbywały się pod nadzorem artysty plastyka Ireneusza Daczki. Wystosowano apel do mieszkańców województwa leszczyńskiego o finansowe wsparcie tej inicjatywy. Uroczystość odsłonięcia pomnika odbyła się w godzinach wieczornych 2 września w byłych koszarach 17puł im. Bartosza Głowackiego (lokalizacja pomnika podobna jak przedwojennego oryginału). W uroczystości tej wzięło udział wielu byłych ułanów, licznie przybyli mieszkańcy miasta oraz delegacje szkół z Bielaw i Rydzyny ze sztandarami (szkoły te noszą imię 17puł). Kompania honorowa wystąpiła w rogatywkach z żółtymi otokami i kopią sztandaru 17puł. Pomnik poświęcił ks. kapelan kpt. Bolesław Bugzel, nomen omen syn podoficera tego pułku, a odsłonięcia dokonali: por. w st. spocz. Henryk Sadowski, wojewoda leszczyński Eugeniusz Matyjas i inicjator rekonstrukcji pomnika Bolesław Szudejko. Końcowym akcentem uroczystości był apel poległych a delegacje złożyły wiązanki kwiatów i zapaliły znicze przy pomniku.

Nasze Stowarzyszenie wpisało jako jedno z zadań statutowych kultywowanie tradycji 17puł. Staramy się corocznie pamiętać w maju o święcie 17puł. W tym roku, w dniu 7 maja, delegacja naszego Stowarzyszenia oddała hołd żołnierzom tego pułku zapalając znicz przy zrekonstruowanym pomniku poświęconym żołnierzom 17puł poległym w 1920 roku.

 

***

 

kartka 17pulanow27 Maja - Święto 17 Pułku Ułanów Wielkopolskich im. Króla Bolesława Chrobrego

17 Pułk Ułanów Wielkopolskich im. Króla Bolesława Chrobrego był jedną z nielicznych jednostek Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej, która swymi korzeniami sięgała do epoki napoleońskiej.

17 pułk ułanów  formowany był na Litwie, od lipca 1812 roku,  przez pułkownika hrabiego Michała Tyszkiewicza.  Na początku 1813 roku znalazł się na terenie Wielkopolski i wszedł w skład dywizji gen. Vandamme’a podporządkowanej XIII korpusowi marszałka L. Davota. Walczył pod Bremą, Hamburgiem i Lubeką. Przydzielono go do sprzymierzonej armii duńskiej. Po klęsce Napoleona 17 pułk ułanów wrócił do kraju i w lutym 1815 roku został rozformowany.

Odrodził się w 1919 roku w Gnieźnie podczas powstania wielkopolskiego, początkowo jako 3 pułk ułanów a od lutego 1920 roku jako 17 pułk ułanów wielkopolskich. Brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 roku. Jako pierwszy, zwarty polski oddział, wkroczył 7 maja do Kijowa. Dzień ten stał się, po kilku latach, oficjalnym świętem pułkowym. W latach 1921-1939 stacjonował w Lesznie, gdzie w kasynie oficerskim urządzono Muzeum Pułkowe. Wśród licznych eksponatów znajdowały się także pamiątki z okresu napoleońskiego, m.in. mundur płk. Michała Tyszkiewicza. W 1929 roku na terenie koszar, przy ul. Racławickiej, odsłonięto pomnik ku czci poległych ułanów w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku. Pułk osiągał znakomite wyniki w szkoleniu jak i zawodach sportowych organizowanych w Wojsku Polskim. Porucznik Michał Gutowski z końmi „Dion” i „Warszawianka” reprezentował Polskę na igrzyskach olimpijskich w Berlinie w 1936 roku. Wielu oficerów brało udział w ogólnopolskich jeździeckich zawodach sportowych.

Po wybuchu wojny, pułk w składzie Wielkopolskiej Brygady Kawalerii, przez kilka dni walczył w obronie odcinka granicznego pomiędzy Rydzyną a Kaszczorem. 4 września rozpoczęto odwrót, razem z całością sił Armii „Poznań”. Stoczył ciężkie walki nad Bzurą i w Puszczy Kampinoskiej. Brał udział w obronie Warszawy.

Z 1080 żołnierzy, którzy wyszli na wojnę, poległo około 300, wielu było rannych. Wielu oficerów trafiło do niewoli niemieckiej a kilkunastu do sowieckiej (zostali zamordowani w 1940 roku). Niemcy zburzyli również pomnik ku czci poległych ułanów w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku, znajdujący się na terenie koszar 17 pułku ułanów.

W 1993 roku tradycje pułku przejął stacjonujący w Lesznie 69. Pułk Przeciwlotniczy, który z rąk por. Henryka Sadowskiego (żołnierza 17. puł.) w dniu 4 czerwca  przejął replikę sztandaru  „siedemnastaków”.  W 1994 roku odsłonięto odbudowany pomnik zniszczony przez hitlerowców. Trzy Szkoły Podstawowe noszą imię 17. Pułku Ułanów Wielkopolskich: SP w Rydzynie (od 1972 roku), SP w Bielawach (od 1984 roku) i SP w Goniembicach (od 2007 roku).

Autor: E. Śliwiński   

 

Imieniny

Środa, 25-05-2022, Imieniny obchodzą Epifan, Grzegorz, Imisława
Do końca roku pozostało: 221 dni

ZEGAR

Licznik odwiedzin

2043415
DzisiajDzisiaj692
WczorajWczoraj897
Bieżący tydzieńBieżący tydzień2293
Bieżący miesiącBieżący miesiąc17942
WszyscyWszyscy2043415